Antyweb
Bmdoc
Bmorgz
Interaktywnie.com
Justbemore
Justbemore Blog
Longway
Kaznowski Blog
KtoTaki.pl
ReadWriteWeb
Reklama po korekcie
Zjadamy reklamy
Koniec komercyjnego świata w/g Dominika Kaznowskiego(?)
Wpis jest krótki, więc pozwolę sobie go zacytować w całości:
"Internet zaczyna realnie podważać komercyjny model świata jaki znaliśmy przez ostatnie 50 lat (w Polsce ostatnie 20). To co komercyjne, przestaje być modne i lubiane. Open source, Creative Commons, GNU, blogi, wiki, user generated content, to wszystko są społeczne narzędzia. Stworzone przez i na potrzeby zwykłych ludzi - przeciwko monopolowi firm. Jeśli marki chcą przetrwać muszą stać się nie komercyjne - co chyba nie jest możliwe.
W ostatnich latach na popularności w sieci zyskują tylko serwisy "społeczne", a nie komercyjne. Strony firmowe, czy przedsięwzięcia komercyjne potrzebują dużej promocji aby zaistnieć w internecie. Bo kto lubi wchodzić na strony korporacyjne? Chyba nawet nie ich pracownicy?"
Zaś oryginalny tekst znaleźć można na blogu Dominika: Koniec (komercyjnego) świata
Krótko mówiąc - nie mogę się z tym zgodzić. Komercyjny model świata istnieje i zawsze będzie istnieć. To on wykształcił to, na co patrzymy dzisiaj (łącznie z aktualnie modnymi i lubianymi 'społecznościami') i wątpie, ażebyśmy kiedykolwiek mogli bez niego żyć. Choćby ze względu na to, że człowiek z natury podąża za pieniądzem i co by się nie działo - nic tego nie zmieni.
Web2.0 i serwisy społecznościowe to tylko i wyłącznie moda. A ta moda, tak jak i każda inna - przeminie równie szybko i niespodziewanie, co się pojawiła. Nie twierdzę, że do łask wrócą serwisy 'korporacyjne', ale absolutnie nie wierzę w to, że serwisy z nurtu 2.0 będą zawsze tak samo popularne i już zawsze będą górowały nad wszystkimi innymi typami serwisów.
Z czasem zapewne przyjdzie 'web3.0', później może i 4.0... po drodze jeszcze coś. W między czasie zapewne pojawi się jakieś oderwanie od konwencji społecznościowych, które zyska niemałą popularność, itd. Krótko mówiąc... web2.0 i społeczności istnieć będą pewnie zawsze, ale nie sądzę, aby miały przewrócić świat Internetu do góry nogami... a już na pewno nie podważą nigdy fundamentów świata - komercyjnych fundamentów.
Open source nie zastąpi kodu tworzonego w firmie na własne i tylko własne potrzeby (zazdrość ludzka, chęć wzbogacania się, bycie 'jedynym na rynku'); user generated content nie zastąpi pracy redaktora (choćby ze względu na to, że teksty opłacane przeważnie są bardziej profesjonalnie pisane, od tych pisanych z własnej woli), itd.
Moja wizja przyszłości jest inna... komercja będzie wspierana niekomercyjnymi 'projektami' i odwrotnie. Powstanie mieszanka projektów społecznościowych i komercyjnych. Modne ostatnio społecznościowe funkcjonalności będą napędzały ruch, zaś 'komercyjne' funkcjonalności będą zarabiały na nowy samochód dla właściciela serwisu. Reklam nikt nie lubi, a właściciele, programiści i wszelkiej maści inni osobnicy zaangażowani w projekty muszą przecież z czegoś żyć.
Tak zresztą już teraz jest...
- społeczności, z domieszką komercji: nasza-klasa i możliwość ładowania większej ilości zdjęć; facebook i płacenie za avatary, które możesz podarować znajomym
- komercja, z domieszką społeczności: choćby i iStockPhoto - głównie chodzi o kupowanie zdjęć, ale w społeczności łączyć przecież też się można, a do tego bloga pisać można, itd...




del.icio.us
wykop.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego wpisu