Progresywnie.com - o internecie, webowym biznesie, nowych trendach w sieci, marketingu i nie tylko - biznes w internecie, internet w biznesie

Kim jest Monika Radzio?


Opublikował: Karol Zielinski
Kategorie: Web2.0 Marketing
Data: 12:00 01.03.2008
Komentarzy: 0
Digg!   Ma.gnolia   Blink It

del.icio.us del.icio.us   wykop.pl wykop.pl    


Dostałem dzisiaj zaproszenie do kontaktu od p. Moniki Radzio. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż takiej Pani nie znam... a jedynym wyjaśnieniem dla zaistniałej sytuacji jest promocja 'nowego' serwisu społecznościowego

hi5

Serwisów społecznościowych powstaje tyle, że mi nie wystarcza kompletnie czasu na przyglądanie się im wszystkim. hi5.com (bo o nim mam zamiar tu napisać) był jak dla mnie wart przejrzenia i opisania tutaj. Dlaczego? Przez formę promocji serwisu, która jak dla mnie, jest czymś nowym.

Dostałem dzisiaj zaproszenie do kontaktu z niejaką Moniką Radzio. Może i taką Panią znam, a może i nie. Jak na chwilę obecną upieram się jednak przy tej drugiej opcji. Dodatkowo mój wybór potęguje forma/treść samego zaproszenia:

"Chcę Cię dodać do sieci moich znajomych w hi5. Musisz potwierdzić, że jesteśmy znajomymi. Dzięki temu poznamy więcej osób. Zaakceptuj lub odrzuć moje żądanie, otwierając następującą witrynę internetową hi5:"

Poza tym... moi znajomi, a nawet 'kontakty biznesowe' nie posługują się mailem ogólno-firmowym, a jak już to moim imiennym adresem.

O co więc chodzi? Odpowiedź wydaje się być bardzo prosta: massmailing. Jakkolwiek taka forma promocji wydaje się być skuteczna (jak by nie patrzeć kliknąłem w linka i obejrzałem sobie serwis) - jak dla mnie jest ona bardzo niebezpieczna. Choćby i z jednego powodu - muszę teraz przyglądać się ludziom, którzy zapraszają mnie do kontaktu. Ostatnimi czasy zaobserwowałem u siebie pewną 'przypadłość' hurtowego akceptowania wszystkich zaproszeń do kontaktu, wyrobioną w czasie obecności na naszej-klasie. Kto wie... może i rzeczywiście kiedyś w szkole podstawowej spotkałem kolegę Iksińskiego, który chce teraz zostać moim znajomym. Profilaktycznie klikałem w button akcjeptacji zaproszenia. Teraz chyba jednak będę musiał się tego oduczyć.

Wątpie ażeby serwis hi5 chciał wykorzystywać moje dane osobowe w złych celach, ale z powodu pierwszego - złego - wrażenia, jakie na mnie wywarł... chyba jednak nie skorzystam z zaproszenia i nie zarejestruje się w nim.

No chyba, że ktoś jednak powie mi, że rzeczywiście znam Monikę Radzio, a ja jestem w błędzie sądząc, że to nic innego jak tylko natarczywy marketing...

Komentarze

Wyświetl komentarze Wyświetl komentarze | Dodaj swój komentarz Dodaj swój komentarz